Gazeta Trollandzka

GAZETA TROLLANDZKA

Wolne Słowo Fiordów

Specjalne wydanie Gazety Trollandzkiej

Nowy plan, nowe kieszenie, stare metody

W Trollandii nic nie ginie — chyba że z kieszeni podatnika. Rząd ogłosił epokowy przełom w ekonomii trollowej: Plan Zrównoważonego Ubóstwa™. Program zakłada równowagę pomiędzy brakiem, a jeszcze większym brakiem — z naciskiem na społeczny entuzjazm i dobrowolność pod przymusem.

Premier Egotroll przemawia z powagą, Minister Finansów Skattgulltroll z zapałem liczy, a zielony Dej-troll uspokaja naród, że to wszystko „dla dobra natury i równowagi kosmicznej”.

Przypomina Redakcja: W trudnych czasach nie wystarczy mieć serce. Trzeba mieć jeszcze coś, co można oddać.

Plan Zrównoważonego Ubóstwa i Wielkie Wytrząsanie Kieszeni

Orędzie Egotrolla

„Nadszedł czas równowagi i równości. Wszyscy będziemy mieli po równo — czyli nic. To nasz wielki krok ku zrównoważonemu ubóstwu!”

Za jego plecami z dumą kiwał głową zielony Dej-troll, trzymając plik banknotów w liściach. Obok Skattgulltroll błyszczał złotym kalkulatorem niczym berłem.

Wielkie Wytrząsanie Kieszeni

Następnego dnia rozpoczęto realizację programu w formie ceremonii państwowej. W Sali Skarbu Trollandii, pod banerem „Każdy grosz się liczy — zwłaszcza twój!”, zgromadziły się tłumy trolli.

Jedni potrząsali spodniami, inni wywijali podszewkami, a najzręczniejsi stali do góry nogami, by wydobyć ostatni miedziak. Skattgulltroll notował każdy upadły grosz z nabożnym skupieniem, a sterta monet rosła jak symbol narodowej ofiarności.

Komentarz Redakcyjny

„Wszyscy się prześcigają w tym, kto lepiej łupi trolle, ale zielony Dej-troll wciąż prowadzi. Bo on nie tylko zabiera — on sprawia, że trolle jeszcze mu dziękują. Trollandia nigdy nie była tak zrównoważona: biedni po równo, bogaci po cichu, a natura — zachwycona ciszą w portfelach.”

Zakończenie (tymczasowe… jak MVA)

Choć program ogłoszono sukcesem, rząd Trollandii nie spoczywa na laurach. Trwają intensywne prace nad nowymi pomysłami, jakby tu wynaleźć i nałożyć jeszcze więcej podatków.

Na stole pojawiły się propozycje: Podatek od szczęścia rodzinnego, Opłata od braku entuzjazmu oraz nowa odsłona MVA, która — jak wiadomo — miała być czasowa, a zaaklimatyzowała się świetnie. Nikt już nawet nie pomyśli, by ją znieść; przeciwnie — rozważa się jej rozszerzenie na sny, marzenia i przyszłe dochody.

„To nie koniec” — zapewnia Egotroll. „To dopiero początek zrównoważonego łupienia.”

Gazeta Trollandzka — kronika Trollandii nie zna słowa „koniec”.

wydanie specjalne „Gazety Trollandzkiej”

Pożegnanie Bombetrolla – ostatni huk przed ciszą

(komentarz redakcyjny)

Kiedy Bombetroll po raz ostatni uderzył pięścią w stół budżetowy, echo poniosło się aż po fiordy Trollandii.

Stół się zachwiał, liczby uciekły w popłochu, a sekretarka odhaczyła w kalendarzu: „Misja zakończona – walizka gotowa.”

Teraz odchodzi. Zostawia po sobie dym, konfetti z faktur i kilkanaście obietnic, których nikt już nie pamięta.

W Monachium czeka na niego fotel z napisem „doradca od spokoju po burzy”.

A my – starzy, chorzy i mali trollowie – dziękujemy za wzruszenia.

Za to, że nasze velferd (czyli dobrobyt po trollowemu) tak pięknie się skurczyło, żeby ktoś daleko mógł napompować swój budżet „solidarnością”.

Za to, że apteki świecą pustkami, ale magazyny broni – pełne jak nigdy.

Za to, że dzieci jedzą zupy z proszku, bo proch jest dziś cenniejszy niż mleko.

Dziękujemy, Bombetrollu. Twoje imię zapisze się w kronikach jako tego, który potrafił wysadzić nawet pojęcie pokoju w imię pokoju.

Trolle z fiordów salutują łyżką zupy. Nie dlatego, że wierzą w zwycięstwo — ale dlatego, że w Trollandii nawet ironia ma swoje rytuały.


🌋 Echa młodego gniewu

Ale nie wszystko stracone. Gdy starzy trollowie przy stole budżetowym kończą swój spektakl, w cieniu rosną nowi – młodzi, gniewni, nieobliczalni.

Nie mają już cierpliwości do „strategicznych analiz” ani „dyplomatycznych uśmiechów”. Potrafią się rozsierdzić tak, że nawet prezydent musi uciekać w samolocie – jak to się stało na Madagaskarze i w Syrii.

I właśnie dlatego w sercach prominentów w Brukseli, Oslo i Waszyngtonie pojawił się niepokój. Nie taki zwykły, urzędowy, ale ten głęboki, zimny jak powiew znad fiordu przed burzą.

Bo gniew młodych to rzecz zaraźliwa. Nie da się jej zaszczepić przeciwko, ani przykryć konferencją prasową. Rozchodzi się jak iskra po suchym mchu – a potem już tylko bum!

I żaden Bombetroll nie pomoże.

Epilog z fiordu

A w Trollandii wieczorem wiatr znów niesie echo. Ktoś na przystani mówi, że Bombetroll jeszcze wróci — jak każda legenda, która nie nauczyła się milczeć.

Ktoś inny twierdzi, że nie wróci nigdy, bo nawet trolle mają dość huku bez sensu.

Nad fiordem zapada cisza, taka, co nie obiecuje spokoju, lecz myślenie.

I w tej ciszy młodzi trollowie zaczynają coś szeptać — o świecie, w którym zamiast bomb można odpalać pomysły, a zamiast planów wojny – koncerty i śmiech.

Nie wiadomo jeszcze, czy to początek nowej epoki, czy tylko przerwa między jednym bum! a drugim.

Ale nawet najmłodszy troll wie: jeśli ktoś potrafi huk zamienić w echo – to już pierwszy krok do mądrości.

🌀 Redakcja „Gazety Trollandzkiej”

Trollposten: Tunel, który nie chciał umrzeć

Net Hercules contra plures — czyli jak nawet Egotroll nie zatrzyma Stad-tunnelen

Trolle hazardziści z fiordu Stad przeżywają żałobę. Jeszcze niedawno siedziały na skałach, popijając ferment z wodorostów i obstawiając, który statek zniknie pod falą pierwszy.

„To był złoty interes!” — narzeka starszy troll Buklefjoms. „Kiedy wieje od zachodu, zarabialiśmy jak minister finansów w budżetówce!”

Ale oto przyszła wieść z Oslo, że tunel, który miał nie powstać, jednak powstanie. Premier Egotroll niby się potknął, ale inwestycja idzie dalej. Egotroll, który jeszcze wczoraj mówił, że „projekt jest niepotrzebny i za drogi”, dziś twierdzi, że to on pierwszy o nim marzył — tylko „czekał na lepszy klimat polityczny”. Czyli na chwilę, gdy reszta trolli się zdrzemnie.


⚓ Trolle w szoku, hazard w ruinie

Gdy trolle dowiedziały się, że statki będą mogły przechodzić pod górami w spokoju, zaczęły protestować: „A co z nami?! Gdzie my teraz mamy siedzieć i się śmiać z cudzych fal?”

Na skałach rozległy się jęki, a w krzakach znaleziono porzucone kupony zakładów: „Statek No. 5 – zatonie do środy”. Tragiczny widok.


🧱 Net Hercules contra plures

Jak mawiała pewna mądra Rzymianka, piorąc po pysku męża i czterdziestu niewolników: „Net Hercules contra plures.” Nawet Herkules nie da rady tłumowi. A co dopiero Egotroll — z tłumem urzędników, ekologów, inżynierów i lobby fiordowego na karku.

Kiedy opinia publiczna, lokalne gminy i rybacy zjednoczyli się w sprawie tunelu, nawet rządowe biuro od „Rozważań, Czy Warto” skapitulowało. Bo z Trollandią jest jak z morzem: czasem spokojna, ale jak się ruszy, to żadna mapa polityczna nie pomoże.


💬 Głos z Groty Rządowej

Na konferencji prasowej Egotroll zapewnił, że „zawsze był za tunelem, tylko w inny sposób”. Tłumaczył, że „procesy decyzyjne dojrzewały jak sery w piwnicy”. Redaktor Trollposten próbował zapytać, czy to znaczy, że teraz rząd zamierza współpracować z naturą, na co premier odparł: „Tak, byle natura nie chciała współpracować z nami.”


🪶 Komentarz redakcyjny

Tunel Stad to metafora całej Trollandii: zaczyna się od zamieszania, potem wchodzą eksperci, trolle, ministrowie, protestujący i hazardziści — a na końcu i tak wygrywa geologia.

✍️ Opracował: Naczelny Kronikarz Trollandii
✅ Zatwierdziła: Naczelna Redaktorka Trollandii
🚫 Rząd Trollandii nie ma nic do gadania.

🧌 Trolle komentują

Buklefjoms z Klify Południowej:

„Ja to mówiłem od początku — jak tunel zbudują, to morze się obrazi. A jak się morze obrazi, to ryby pójdą do Szwecji. I wtedy dopiero będzie kryzys!”

🐚 Skråle-Tulla z Rybnej Groty:

„Tunel, nie tunel, mnie tam wszystko jedno. Byle prąd w gniazdku był, bo suszę wodorosty na handel.”

🪨 Grumpen Skjeggtroll, były hazardzista:

„A ja teraz na czym mam zarabiać? Przecież ja mam kredyt na widok na sztorm! Jak statek nie zatonie, to ja tonę!”

⚓ Mosslaug Fjordtroll, samozwańczy ekolog:

„Powinni zamiast tunelu zrobić system dla ryb: jakby rekin chciał przepłynąć, to bramka na kartę.”

📜 Stønnulf, emerytowany urzędnik ministerstwa od niczego:

„Wreszcie coś się dzieje! Jak dobrze pójdzie, to za dziesięć lat napiszemy raport, że projekt wymaga dalszych analiz.”


🪶 Komentarz Naczelnego Kronikarza Trollandii

Trolle jak zwykle podzielone: jedni w szoku, inni w interesie, reszta w krzakach. Jedno jest pewne – w Trollandii nikt się nie nudzi, dopóki ktoś gdzieś nie kopie tunelu.


📜 Słowo Naczelnej Redaktorki Trollandii

Dwadzieścia sześć lat. Tyle trwa w Trollandii dyskusja o tunelu, który miał być, nie być, a teraz znowu „może jednak będzie, ale w innym trybie rozważań”. Tyle samo lat, ile ja tu siedzę i patrzę, jak każda nowa komisja zaczyna wszystko od „konsultacji społecznych” i kończy na „braku funduszy”.

Tunel przez Stad? Dla zwykłych trolli – szansa na spokój i bezpieczeństwo. Dla polityków – temat do wywiadów, debat i pozowania przy makiecie. A dla biurokratów? Cudowne perpetuum mobile: papier wchodzi, raport wychodzi, a ściany rosną z samego gadania.

W Trollandii mówią, że czas płynie inaczej. Ale przy Stadzie to już nie czas płynie — to czas się dusi z nudów, czekając, aż ktoś przestanie „rozważać możliwość powołania zespołu do analizy oceny potencjału wstępnego”.

Po 26 latach wciąż nie wiadomo, kiedy tunel powstanie. Ale wiadomo jedno: jeśli kiedykolwiek przebiją tę skałę, pierwsze echo w środku powie: „Vi skal vurdere det!”

✍️ Opracował: Naczelny Kronikarz Trollandii
✅ Zatwierdziła: Naczelna Redaktorka Trollandii
🚫 Rząd Trollandii nie ma nic do gadania.

Gazeta Trollandzka – Wydanie Specjalne

Tunel zamknięty zanim powstał! Statki nadal będą walczyć z Przylądkiem Śmierci. Trolle – głównie z Tajnej Siatki Wykonawczej – świętują.

Trollandia Zachodnia. W historycznym głosowaniu rząd Trollandii postanowił nie budować długo oczekiwanego tunelu dla statków przy najbardziej wysuniętym na zachód przylądku. Powód? „Za drogo, nie czas, nie miejsce, nie dla nas”.

Zamiast spektakularnego przejścia pod górami, jednostki wciąż będą mierzyć się ze wzburzonymi wodami, gdzie fale ścigają się z wiatrem, a silniki psują się w najbardziej dramatycznych momentach.


Na miejscu „katastrofy” – raport z Trollskiej Skały Obserwacyjnej

Nasz reporter dotarł na skalny występ z widokiem na fiord. Siedzi tam kilku doświadczonych trolli morskich. Obserwują ruch, popijają trollowy rum i śmieją się do rozpuku.

Trolle na skałach, z lornetkami, obstawiają: „przejdzie” czy „nie przejdzie”. W tle rozszalałe fale, na horyzoncie kuter z przechylonym masztem. Jeden troll trzyma tabliczkę: „Zakłady 1:3, że padnie silnik!”.

Wywiad z trollami

Gufletroll: „He he, znowu się jeden zakrztusił na wejściu do Stad! Te nowe silniki tylko błyszczą, a jak dmuchnie od gór – kaput. To nie trasa dla mięczaków.”

Bløttrynetroll (z notesem): „Obstawiałem, że nie przejdzie. I co? Miałem rację. Silnik padł, ster nie działa, a kapitan nie wie, czy się modlić, czy rzucać kotwicę.”

Kącik statystyki trollskiej

  • Liczba statków próbujących w tym tygodniu: 12
  • Awarii silników: 5
  • Zatopień: 1,5 (jeden całkiem, drugi na pół wraku)
  • Trolli wygrywających zakłady: 8
  • Ludzi pytających „gdzie jest ten tunel?”: zbyt wielu

Głos Rządu Trollandii

Egotroll (premier): „Tunel? Pieśń przeszłości. Wolimy inwestować w abstrakcyjne pomysły, które nie przynoszą efektów, ale ładnie wyglądają na konferencjach.”

Bombetroll (minister finansów): „Przesunęliśmy środki z tunelu na złote krzesła dla urzędników i finansowanie wystąpień zagranicznych. Tunel nie mieścił się w planie Luksus z daleka.”

Miljødød (klimat i środowisko): „Tunel to ingerencja w skały! Skały mają uczucia. Woda jest naturalnym sitem selekcji i ma prawo być wściekła.”

Snuttroll (szef policji): „Jak się zatopi 10 statków rocznie, to i tak taniej niż ten tunel.”


Trolle komentują

Buklefjoms z Klify Południowej: „Jak tunel zbudują, to morze się obrazi. A jak się morze obrazi, ryby pójdą do Szwecji. Wtedy dopiero będzie kryzys!”

Skråle-Tulla z Rybnej Groty: „Tunel, nie tunel – mnie tam wszystko jedno. Byle prąd w gniazdku był, bo suszę wodorosty na handel.”

Grumpen Skjeggtroll, były hazardzista: „Na czym ja teraz zarobię? Mam kredyt na widok na sztorm! Jak statek nie zatonie – to ja tonę!”

Mosslaug Fjordtroll, samozwańczy ekolog: „Zamiast tunelu – system dla ryb: jak rekin chce przepłynąć, bramka na kartę.”

Stønnulf, emerytowany urzędnik: „Wreszcie coś się dzieje! Jak dobrze pójdzie, za dziesięć lat napiszemy raport, że projekt wymaga dalszych analiz.”


🪶 Komentarz Naczelnego Kronikarza Trollandii

Trolle jak zwykle podzielone: jedni w szoku, inni w interesie, reszta w krzakach. Jedno pewne – w Trollandii nikt się nie nudzi, dopóki ktoś gdzieś nie kopie tunelu.

📜 Słowo Naczelnej Redaktorki

Dwadzieścia sześć lat trwa w Trollandii dyskusja o tunelu, który miał być, nie być, a teraz znowu „może jednak będzie – w innym trybie rozważań”. Każda nowa komisja zaczyna od „konsultacji społecznych” i kończy na „braku funduszy”.

Tunel przez Stad? Dla zwykłych trolli – szansa na spokój i bezpieczeństwo. Dla polityków – temat do wywiadów i pozowania przy makiecie. Dla biurokratów – cudowne perpetuum mobile: papier wchodzi, raport wychodzi, a ściany rosną z samego gadania.

W Trollandii mówią, że czas płynie inaczej. Przy Stadzie to już nie czas płynie – to czas się dusi z nudów, czekając, aż ktoś przestanie „rozważać możliwość powołania zespołu do analizy oceny potencjału wstępnego”. Po 26 latach wciąż nie wiadomo, kiedy tunel powstanie. Ale wiadomo jedno: jeśli kiedykolwiek przebiją skałę, pierwsze echo powie: „Vi skal vurdere det!”

🐉 Plan przyszłościowy

Władze zapowiedziały alternatywny projekt pod nazwą:
„Challenge Cape – tylko dla odważnych!”
W jego ramach każdy statek przepływający przez Stadhavet otrzyma certyfikat odwagi i zniżkę na… ponton ratunkowy.

🧠 Trollałka edukacyjna

Czy wiesz, że:
W ciągu ostatnich 70 lat w rejonie Stad odnotowano ponad 40 poważnych wypadków morskich. Większość z powodu pogody, fal, awarii silników lub dlatego, że kapitan był „optymistą z południa”.


🔚 Na zakończenie

Trolle nie protestują. Trolle się cieszą. Bo im więcej wraków – tym więcej opowieści.

A tunel? Może kiedyś. Może za sto lat. Może jak ktoś wygra na loterii…

📣 A może Ty chcesz postawić na to, czy jutrzejszy statek przejdzie przez Stad?
Dołącz do trollowego biura zakładów! Nowe kursy już dostępne!

🪙 Obstawiamy w trollcoinach!

GAZETA TROLLANDZKA – WYDANIE SPECJALNE

„Tunel, który nie chciał umrzeć” • Syvde, fiord zachodni • Październik 2025

Redakcja: Naczelny Kronikarz Trollandii  |  Naczelna Redaktorka Trollandii

Wszystkie prawa zastrzeżone, nawet te nieuświadomione.

📝 NOTATKA NADZWYCZAJNA

Miejsce: Trollandzki Las – Fiord Północny
Data: Jesienny poranek, kiedy mgła jeszcze nie zdążyła uciec

Zdarzenie

Do spokojnego trollandzkiego lasu wtargnęło dziwne żelazne stworzenie na kołach — długie, czerwone i hałaśliwe. Wyglądało jak skrzyżowanie wielkiej skrzynki z rykiem stada koziorożców. Trolle, ukryte w krzakach, obserwowały z rosnącym zdumieniem jego niezdarną próbę manewrowania między drzewami.

Stworzenie nie znało ścieżek Trollandii. Zamiast skręcić przy dębie Mądrali, pojechało prosto… i z hukiem wylądowało w fiordzie. Z wody uniosła się para i stado mew, które uznały, że mają nową atrakcję turystyczną.

Komentarz patrolu leśno-fiordowego

„Nie znamy tego gatunku, ale wygląda przyjaźnie. Tylko głupio się porusza. Prawdopodobnie to okaz z Ludzkiego Świata, który zgubił się w czasie migracji.”

Działania

  • Trolle postawiły tabliczkę „Nie karmić, nie straszyć, samo wypłynie”.
  • Dwa młode trolle próbowały dosiąść maszyny, ale uznały, że za mało mchu i za twarde siedzenia.

Stan sprawy

Autobus nadal stoi w fiordzie, wpatrzony w góry. Wygląda na zagubionego. Trolle planują zorganizować wycieczki szkolne, żeby pokazać młodym, jak wyglądają „obcy z Ludzkiego Świata”.


🪶 Kronika Trollposten – Wydział Zdarzeń Nadzwyczajnych

GAZETA TROLLANDZKA

Wizjonerzy z papierową mapą, którzy zgubili drogę
(styl: TEY, lekko podszyty trollową powagą)

Wczoraj w samo południe, w trollowym Pałacu Papierowych Planów, premier Egotroll wraz ze swoim wiernym Bombetrollem ogłosili wielką wizję:

„My nie będziemy czekać, aż Unia się zdecyduje! My już dawno się zdecydowaliśmy… na coś, czego nikt nie chciał!”

Po czym rozłożyli przed kamerami wielką mapę klimatyczną Trollandii. Mapa była, jak przystało na rządowe wizje — papierowa, ogromna, piękna… i absolutnie nieczytelna.

Bombetroll próbował wskazać kierunek działań, ale wskazywał palcem w miejsce, gdzie kończyła się mapa, a zaczynał stół. Egotroll, nie zrażony, zaczął rysować strzałki i obwieszczać:

„Tu pójdziemy naprzód, tam pod prąd, a tu się wciśniemy bokiem!”

Publiczność (czytaj: naród) patrzyła w osłupieniu, bo według mapy wyglądało, że Trollandia wyruszy w rejs… prosto w środek nieczynnego fiordu.


„I stało się — wizjonerzy dopłynęli. Nie do celu, tylko do wyspy, o której marzyła połowa kraju. Mapę rozwiało, tratwę połamało, a naród… odetchnął.”

✍️ Kronikarz Trollposten • Trollandia, Fiord Zachodni

✨ GAZETA TROLLANDZKA

Wydanie specjalne – Afera Leśna!

🌲 Troll z patrolu przyłapany na nielegalnym plastrowaniu drzewa!

Trollberget, Las Górny – To, co miało być kolejną rutynową kontrolą poziomu hałasu w lesie, zamieniło się w prawdziwy medialny skandal. Trollpatrol, znany jako Snuttpatrulje, złapał na gorącym uczynku… samego trolla z patrolu.

Według naszych źródeł, patrol akustyczny działał jak co dzień – z miernikami szeptu i foliami biodegradowalnymi w pogotowiu. Nagle jeden z trolli zauważył „podejrzanie szumiące” krzaki w pobliżu dębu nr 12. Kiedy podszedł bliżej, okazało się, że w krzakach siedzi troll z tej samej jednostki, próbując samowolnie zaplastrować drzewo, które nie miało jeszcze nawet wszczętej procedury administracyjnej.


🧌💨 Ucieczka z plastrem

Zaskoczony troll nie próbował nawet tłumaczyć się kolegom – wyrwał zębami rolkę folii, podwinął tunikę i popędził w stronę redakcji Gazety Trollandzkiej, machając paskiem plastiku jak sztandarem. Wpadł prosto do naszego działu interwencyjnego i krzyknął:

„Oni chcieli mnie uciszyć razem z bukiem! To spisek ciszy!”

🏛 Egotroll w opałach

Premier Egotroll, który dopiero co zakończył odprawę w sprawie „Stref Szumowych”, został natychmiast wezwany do złożenia wyjaśnień. Jego rzecznik prasowy ogłosił, że „incydent zostanie dogłębnie przeanalizowany przez specjalną komisję do spraw przypadkowych plastrowań”.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że Egotroll nie spodziewał się tak szybkiego przecieku do prasy — tym bardziej, że sam był pomysłodawcą nowej normy: 0,0001 decybela po 15:30.


🌳 Drzewa milczą, ale patrzą

Buk, który miał być celem nielegalnego plastrowania, został objęty ochroną medialną. Dąb nr 12 odmówił komentarza, machając tylko gałęziami w geście „Nie podpisuję nic!”.

Leśne środowiska trolli są podzielone. Część uważa, że sprawa została rozdmuchana przez wiatr, inni twierdzą, że to pierwszy poważny wyciek z systemu kontroli ciszy.


📌 Co dalej?

Komisja ma przedstawić raport w ciągu 14 dni. Do tego czasu plastrowanie drzew zostało zawieszone, a wszystkie rolki folii zabezpieczone w magazynie Ministerstwa Dźwięków Naturalnych.

Trolle patrolowe dostaną dodatkowe szkolenia z zakresu:
„Zastosowania plastiku w granicach prawa leśnego” oraz „Jak nie plastrować kolegów i drzew bez zgody Trybunału Klimatycznego”.


📰 Redakcja Gazety Trollandzkiej
„Bo nawet w ciszy coś szeleści…” 🍃

📢 OSTRZEŻENIE EKOLOGICZNE TROLLANDII

Nie wyrzucaj folii w lesie!

Każda zbłąkana rolka trafia teraz pod opiekę Komisji ds. Ciszy i Spokoju Naturalnego.

Jeśli usłyszysz szelest plastiku w zaroślach — nie panikuj. To prawdopodobnie kolejny troll uczący się recyklingu.

🌿 Trollandia przypomina: cisza też wymaga konserwacji.

GAZETA TROLLANDZKA

Wydanie specjalne – „Ciepłe stołki kontra zimne kominy”

W Trollandii znów zawrzało. Nie od pieców, bo te chcą nam zakneblować, ale od oburzenia trollandzkiego ludu. Ktoś w gminie uznał, że najlepiej będzie wcisnąć nam do kominów „czujniki prawdy” – jakbyśmy nie mieli własnych nosów i oczu. A przecież każdy troll wie: jak dym jest szary, to drewno suche, a jak czarny – to pewnie spaliliśmy oświadczenie podatkowe.

I tu pojawia się problem. Bo o ile dym rozwiewa wiatr, o tyle głupoty urzędników unoszą się ciężko i nie chcą opaść. Siedzą sobie w ciepłych stołkach, marząc o jeszcze cieplejszych, i knują: „Załóżmy im kagańce na kominy, to i oddychać będą tylko za nasze pozwolenie!”.

Ale, drodzy urzędnicy, uwaga! Trollandia ma pamięć dłuższą niż kolejka do lekarza rodzinnego. Zapisujemy nazwiska wszystkich, którzy przykładają łapę do tego absurdu. I wiecie co? W następnych wyborach skreślimy was szybciej niż troll kreśli runy na kamieniu. Skreślimy tych, co wymyślają, i tych, co posłusznie wykonują.

Bo gmina jest dla nas, nie odwrotnie. To my mamy kominy, piece, życie – a oni mają być sługami, nie panami. Jeśli chcą zachować swoje ciepłe stołki, niech lepiej zaczną grzać je pracą dla ludzi, a nie przeciwko nim.

👉 Trollandzka Mądrość Ludowa mówi jasno:
„Jak komuś za dobrze na stołku, to trzeba mu przypomnieć, że stołek ma nogi – i łatwo się go przesuwa.”

I niech dym idzie tam, gdzie jego miejsce – do nieba, nie do gminnych szufladek.


✍️ Kronikarz Trollandii
✅ Zatwierdzono przez Naczelną Redaktorkę Trollandzką
🧌 „Bo nawet w dymie widać sens, jeśli patrzy troll.”

MINISTERSTWO KOMINÓW TROLLANDII

Komunikat dla obywateli fiordowych:

Nie daj się zwieść ciepłym stołkom — to od kominów zależy, czy zimą przetrwasz debatę o klimacie.

Ministerstwo przypomina: „Zbyt czysty dym może oznaczać zbyt czyste sumienie.”

W razie wątpliwości zaleca się konsultację z lokalnym piecem lub sąsiadem-trollem posiadającym doświadczenie w paleniu run i rachunków.

🧱 W Trollandii każde ciepło ma swoje źródło – najlepiej lokalne.

GAZETA TROLLANDZKA

Polowanie na czarownice w Trollandii:
Niezaszczepieni w ogniu absurdów

Trollstjerna ogłosiła nowe porządki w Trollandii – tym razem celem są osoby niezaszczepione. Jak głoszą oficjalne komunikaty: „Każdy, kto nie poddał się dobrowolnemu szczepieniu, może zagrozić całej Trollandii!”

W ślad za królową pospieszył naczelnik gminy Sulovid, który od rana chwalił się, że „nowa rzeczywistość wymaga nowych bohaterów”. A bohaterowie w tej historii to… donosiciele. Tak, Trollandia ogłasza: donosicielstwo kwitnie!


🗨️ Komentarze trolli z pierwszej linii:

  • Trollmund z Doliny Zasłon:
    „Widziałem sąsiada bez magicznego amuletu ochronnego – od razu zgłosiłem go Trollstjerny! Dla bezpieczeństwa Trollandii, oczywiście.”
  • Skrzypcio z Wzgórza Ptasiego:
    „Niektórzy mówią, że to przesada, ale ja wolę mieć czyste sumienie. Lepiej zgłosić niż potem… żałować.”
  • Klapcio z Lasu Cieni:
    „Nowa rzeczywistość jest piękna: każdy, kto nie nosi peleryny zdrowia, natychmiast jest w centrum uwagi. W końcu porządek musi być!”

✍️ Kronikarz Trollandii
🧌 Zatwierdzono przez Naczelną Redaktorkę Trollandzką
„Bo nawet w ciszy słychać trzepot donosów.”

🔮 Nowe obozy dobrowolnej poprawy

Władze Trollandii planują budowę specjalnych ośrodków, w których osoby niezaszczepione „dobrowolnie” będą mogły przejść kurs posłuszeństwa i współczucia wobec systemu. Jak zapewniają przedstawiciele rządu, ma to służyć „ich własnemu dobru i bezpieczeństwu całego królestwa”.

Każdy uczestnik otrzyma pakiet powitalny: certyfikat uległości, kubek z napisem „Zgoda buduje – nawet mury” oraz możliwość śpiewania hymnu Trollandii w trzech tonacjach nadziei.


🧩 Trollandia w oczach trolli

Niektóre trolle śmieją się z całej sytuacji, inne chwalą nowe porządki. Jedno jest pewne: w tej nowej rzeczywistości donosicielstwo i kontrola stają się cnotą, a każdy niezaszczepiony może zostać bohaterem… albo ofiarą absurdalnych przepisów.

✍️ Kronikarz Trollposten
„Bo w Trollandii każdy absurd ma swoje biuro.”

MINISTERSTWO SPOKOJU SPOŁECZNEGO TROLLANDII

Komunikat dla obywateli:

Ministerstwo informuje, że proces myślenia pozostaje w pełni dobrowolny, lecz jego nadmierne użycie może powodować niepożądane skutki uboczne: refleksję, wątpliwości oraz niewygodne pytania.

W trosce o zdrowie publiczne zaleca się umiarkowane korzystanie z własnego rozumu i regularne uczestnictwo w obowiązkowych szkoleniach z poprawnego milczenia.

🧘 „Myślenie jest dobrowolne, ale niezalecane.”

📰 Trollandia Times – Wydanie Specjalne

Pierwszy śnieg w Trollandii: trolle w ekstazie, ludzie w poślizgu


❄️ Śnieg jak z bajki, poślizg jak z kabaretu

Od wczoraj wieczorem góry Trollandii przyprószone są bielą. Rankiem, gdy mgła jeszcze spała, trolle już biegały po stokach z krzykiem „HURRAA!” i zjeżdżały na wszystkim, co tylko przypomina sanki.

„Śnieg jest świeży, miękki i aż się prosi o pierwszą kulkę w czapkę premiera.” — Snuttroll, reporter terenowy

Ludzie z dolin reagują mniej entuzjastycznie. Pigdeki – czyli zimowe opony – można zakładać dopiero od listopada. Prawo jest prawem, a natura trollowa – naturą. Efekt? Ulice wyglądają dziś jak reality-show „Taniec na lodzie”, tylko że z udziałem kierowców.


🧌 Kronikarz Trollposten
„Bo w Trollandii nawet śnieg ma poczucie humoru.”

🏆 Zimowe igrzyska trolli

Minister klimatu Miljødød, który w wolnych chwilach rzuca śnieżkami w urzędników, ogłosił oficjalny start zimowych igrzysk Trollandii:

„Kto ulepi największego bałwana z wiórów biurowych i śniegu, otrzyma roczny zapas gorącej smoły do kąpieli!”

Na stokach trwa też wyścig na krzesłach biurowych. W tym roku frekwencja rekordowa – podobno startuje nawet Barntrollmor z własnym krzesłem na kółkach.


🗣️ Cytaty dnia

  • Egotroll (premier):
    „Zima przyszła niespodziewanie, ale my to rozważymy. Może nawet powołamy komisję ds. śniegu.”
  • Skattgulltroll (minister finansów):
    „Śnieg jest darmowy, więc ludzie niech się cieszą. Chociaż podatek od kulki śnieżnej jest w przygotowaniu.”
  • Lokalny mieszkaniec Trollberget:
    „Dobrze, że chociaż trolle mają ubaw, bo my od rana grzejemy się w aucie i czekamy na pomoc drogową.”

📝 Komentarze Czytelników

  • @Trollinka_88: „Śnieg super, tylko czemu bałwan premiera wciąż się nie roztopił?”
  • @AutoBezPigdek: „Zanim założę zimówki, muszę najpierw dojechać do warsztatu – HELP!!!”
  • @MiljødødFan: „Śnieg to najlepszy dowód na ocieplenie klimatu, serio.”
  • @SopelMaster: „Konkurs na sopel roku będzie mój. Już zamrażam!”

🌨️ Podsumowanie Redakcji

Zima w Trollandii przyszła wcześniej niż prawo przewiduje. Trolle w ekstazie, ludzie w poślizgu. Śnieg spadł, humor wzrósł, a Trollandia Times po raz kolejny potwierdza: w tym kraju nawet pogoda potrafi być kabaretowa.

❄️ Redakcja Trollandia Times
„Bo u nas każda kula śnieżna trafia w sedno.”

🧌 ZŁOŚLIWE PODSUMOWANIE REDAKCJI

Jak co roku, zima zaskoczyła drogowców, urzędników i logikę. Ale trolle — jak zwykle — przygotowane: mają sanki, kubki na smołę i niekończący się zapas komentarzy.

Rząd rozważa powołanie Komisji ds. Nieoczekiwanych Opadów, a Ministerstwo Klimatu już planuje podatek od radości ze śniegu.

Na szczęście, jak mawia nasz ulubiony Snuttroll: „Dopóki śnieg pada, propaganda się nie kurzy.”

☃️ Trollandia Times – Wydanie Zimowe
„Bo kto się śmieje ostatni, ten ma najcieplejszy komin.”

„Dopóki śnieg pada, propaganda się nie kurzy.”

— Trollandia Times, Wydanie Zimowe