🌆 Ålesund – Wenecja Północy
Ålesund to miasto jak z baśni — położone na kilku wyspach połączonych mostami i otoczone wodą. Nazywane Wenecją Północy, zachwyca secesyjną architekturą, kolorowymi kamienicami i atmosferą portowego miasteczka, w którym czas płynie inaczej.
Z punktu widokowego Fjellstua roztacza się panorama fiordów, a w Atlanterhavsparken można zobaczyć morskie życie Norwegii z bliska.
Warto zajrzeć też do Muzeum Łodzi, przespacerować się wzdłuż kanału Brosundet i usiąść na chwilę w jednej z małych kawiarni nad wodą.
To miasto ma duszę — morską, elegancką i nieco romantyczną. Każdy, kto tu był, pragnie wrócić.
🏔️ Trollstigen – droga trolli i górska magia
Jedna z najbardziej znanych tras widokowych w Norwegii, Trollstigen to prawdziwe wyzwanie i przygoda. Dziewięć ostrych serpentyn wspina się po stromym zboczu doliny Isterdalen, a na szczycie czeka punkt widokowy z platformą zawieszoną nad przepaścią.
Widoki zapierają dech w piersiach — wodospady, góry i mgły tworzą krajobraz jak z innego świata.
To trasa, na której trzeba być dobrym i opanowanym kierowcą – zakręty są wąskie, strome i wymagają pewnej ręki.
Droga jest otwarta tylko latem, zwykle od końca maja do października, ponieważ zimą pokrywa ją śnieg i lód.
Trollstigen to nie tylko droga — to spotkanie z norweską naturą w jej najbardziej dzikiej, majestatycznej postaci.
🌅 Stad – tam, gdzie słońce dotyka oceanu
Przylądek Stad to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na zachodnim wybrzeżu Norwegii. To tutaj kończy się fiordowa kraina, a zaczyna prawdziwe morze – surowe, dzikie i potężne.
W pogodny wieczór słońce tonie w oceanie tak wolno, że ma się wrażenie, iż czas staje w miejscu. Niebo mieni się złotem, purpurą i fioletem, a fale odbijają każdy odcień dnia, który odchodzi.
To miejsce idealne na krótką wyprawę z Voldstad — około 60 kilometrów drogi prowadzącej przez góry, doliny i pola. Po drodze warto zatrzymać się przy punktach widokowych i poczuć, jak wiatr od morza niesie zapach soli i mgły.
Na samym końcu czeka Stadlandet – półwysep, na którym natura wciąż mówi własnym głosem. Tu zachody słońca są inne niż gdziekolwiek indziej: dłuższe, cichsze, bardziej prawdziwe.
Słońce schodzi tu powoli — jakby żegnało się z fiordami. Światło tańczy po wodzie, a góry milczą w zadumie. To moment, kiedy nikt się nie spieszy.
Morze błyszczy jak lustro, a człowiek czuje się mały, ale szczęśliwy. Kto raz zobaczy je z klifu nad oceanem, ten nigdy już nie zapomni, jak wygląda świat w świetle, które powoli gaśnie.
🐑 Hakkalestranda – plaża i małe zoo z wielkim sercem
Nie każda plaża w Norwegii potrafi być tak przyjazna i spokojna jak Hakkalestranda. To miejsce, gdzie ocean spotyka się z ciszą, a złoty piasek przechodzi w zielone wzgórza. Morze jest tu otwarte, przestrzeń szeroka, a powietrze pełne zapachu trawy i soli.
Tuż obok plaży znajduje się Hakkalegården – małe gospodarstwo otwarte dla odwiedzających. Mieszkają tu owce, kozy, króliki, kury, a także konie i kucyki, na których dzieci mogą jeździć.
Można zwierzęta pogłaskać, nakarmić lub po prostu usiąść w słońcu i obserwować, jak toczy się ich spokojne życie. To miejsce pełne ciepła i uśmiechu – idealne dla rodzin, które chcą spędzić dzień blisko natury.
Po spacerze po plaży można odpocząć przy małej kawiarni lub zrobić piknik z widokiem na ocean. Czas płynie tu wolniej, a serce robi się lżejsze.
🪨 Kannesteinen – kamień, który zna siłę morza
Na zachód od Måløy, w miejscowości Oppedal, morze przez tysiące lat rzeźbiło w skale niezwykły kształt – smukły, przypominający kielich kamień zwany Kannesteinen.
Stoi samotnie w wodzie, jakby chciał udowodnić, że czas i fale potrafią tworzyć rzeczy piękniejsze niż człowiek. Kiedy odpływ odsłania jego pełen kształt, wygląda jak dzieło sztuki wystawione w galerii natury.
Dojazd do Kannesteinen to przyjemna wycieczka sama w sobie. Po drodze z Syvde przejeżdża się przez Måløybrua – majestatyczny most łączący wyspy i stały ląd, z którego roztacza się zapierający dech widok na fiord.
To idealna trasa na krótki, jednodniowy wypad — z aparatem, termosikiem i spokojem w sercu. Przy Kannesteinen znajduje się ścieżka i punkt widokowy.
Najlepiej przyjechać tam przy spokojnym morzu, gdy woda jest przejrzysta, a światło popołudnia podkreśla każdy kontur skały. To jedno z tych miejsc, gdzie człowiek nie mówi nic – po prostu patrzy.
🌄 Na zakończenie…
To tylko kilka z miejsc, które można odwiedzić w promieniu stu kilometrów od Feriehus Voldstad. Ten region to prawdziwy skarb natury – pełen fiordów, wodospadów, gór i dróg, które same w sobie są przygodą.
Każdy zakręt potrafi zaskoczyć nowym widokiem, a każde światło dnia maluje krajobraz inaczej. Droga wije się między górami jak srebrna wstęga. Za każdym zakrętem czeka nowy widok — fiord, jezioro, wodospad, a czasem po prostu cisza.
W promieniu stu kilometrów każdy kilometr to inna Norwegia — od secesyjnych uliczek Ålesund, po dzikie klify Stadlandet i ciepłe piaski Hakkalestrandy. Pogoda również zmienia się niemal za każdym zakrętem i z każdą chwilą.
Nie sposób wymienić wszystkiego, bo piękno tu czeka na każdym kroku – w ciszy lasu, w odbiciu słońca na wodzie, w uśmiechu ludzi, którzy żyją w rytmie natury. Wystarczy ruszyć w drogę i pozwolić oczom patrzeć trochę dłużej.

